Zaskocz swojego psa i podaj mu domowej roboty nagrodę… w płynie!

Zastanawiasz się, jak urozmaicić repertuar nagród dla swojego psa? Ćwiczycie przywołanie, a Ty potrzebujesz „fajerwerków”? Twój pies uwielbia tuńczyka, ale nie masz pojęcia jak zaserwować go bez babrania się w tej „pachnącej” ciapce? Nie lubi suchej karmy, ale przepada za pasztetem? Chcesz podać mu coś zdrowego zamiast sztucznych papek i mikstur w tubkach ze sklepu zoologicznego?
 
Mamy dla ciebie proste i czyste rozwiązanie. Dzięki niemu będziesz mógł bez ograniczeń komponować nowe smaki dla swojego czworonoga!
Czego potrzebujesz? Przede wszystkim, silikonowej buteleczki turystycznej. Jest bardzo wygodna w użyciu, miękka, można ją łatwo „rozebrać”, równie łatwo napełnić i wyciskać zawartość, a później umyć.
 
 
Swoje kupiłam w Auchan w dziale ze sprzętem turystycznym, ale różne jej rodzaje można zamówić na Amazonie. Ja odcinam na gładko pokrywkę, którą tu widać jeszcze na zdjęciu.
 
A czym ją napełnić? Wszystko zależy wyłącznie od tego, co lubi Twój pies! Może to być gotowane mięso, podroby, warzywa, albo ich kombinacje, wszystko zmielone na gładką papkę i podlane rosołkiem. Albo jogurt naturalny z dodatkiem dżemu, banana czy innych owoców. Także różne rodzaje ryb z puszki. W zasadzie kombinacjom nie ma końca! Oczywiście, to co podajesz, nie może zaszkodzić Twojemu psu! Pamiętaj także o świeżości i raczej nie przechowuj gotowych mieszanek dłużej niż jeden dzień.
 
Często korzystam np. ze szprotek w oleju z marchewką i groszkiem, albo gotowanych podrobów baranich.
 
 
Wszystko mielę dokładnie na gładką papkę, a następnie napełniam buteleczkę, albo kilka, i gotowe! Dla moich psów to mega-nagroda w przywołaniu.
 
 
Dzięki membranie zawartość nie wydostaje się na zewnątrz bez potrzeby i można ją podać psu do zlizania bez niebezpieczeństwa zranienia jego języka. Wystarczy delikatnie nacisnąć buteleczkę, a niewielka ilość papki pojawi się na wierzchu. Nie musisz więc martwić się wielkością smakołyków i szybkim przejedzeniem, jak przy suchej karmie.
 
 
Sprawdź, co zadziała dla was i szukaj nowych smaków. Ich kombinacjom praktycznie nie ma końca! A co najważniejsze, wiesz, co podajesz swojemu psu.
 
Autorka: Agnieszka Kauch

Powrót do strony głównej